Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Jakie auto dla dużej rodziny (6-, 7-osobowe)?

Jakie auto dla dużej rodziny (6-, 7-osobowe)?

Czwarte dziecko to wyzwanie dla rodziny również w kontekście motoryzacji. Jaki samochód spełni potrzeby dużej rodziny? Oto nasz subiektywny przegląd.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 02-12-2017, 8:33 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Sami stanęliśmy przed takim dylematem, a że spodziewaliśmy się tego już od dawna, to od kilku lat monitorowaliśmy sytuację na rynku nowych aut 7-osobowych. Jak też widać po naszych artykułach lubimy podróżować całą rodziną. Mamy więc pewne doświadczenia i obserwacje, którymi chcemy się tu podzielić.

Jakiego auta szukamy?

+ Jedyne auto w rodzinie, więc ma ono być przede wszystkim praktyczne na każdy dzień użytkowania (dojazdy do pracy, parkowanie w mieście - wymiary standardowego miejsca parkingowego to 5 m x 2,3 m), a jednocześnie pojemne na czas dłuższych wyjazdów.

+ 6-7 sensownych miejsc i bagażnik.

+ Dobry poziom bezpieczeństwa. Warto zaznaczyć, że w testach EuroNCAP bezpośrednio nie ocenia się poziomu bezpieczeństwa na 6-tym i 7-mym miejscu, więc trzeba to robić trochę na oko: po pierwsze zobaczyć na ogólne wyniki testu, po drugie na położenie tych siedzeń, oddalenie od tylnej klapy, solidność oparcia itp.

+ Na początek każda większa rodzina jest 6-osobowa, a nie 7-osobowa, nie licząc oczywiście tych z bliźniakami. Czyli ważny jest dla nas układ foteli i bagażnika przy jednym miejscu złożonym (6 miejsc zajętych).

- Nie szukamy zabawki dla dużego chłopca (200 koników i gadżety).

- Nie szukamy "ładnego" auta, bo zasadniczo siedzi się w środku auta, a nie na zewnątrz kontemplując jego wygląd.

Przede wszystkim wybór nowych aut 7-osobowych nie jest duży, bo po obejrzeniu kilku najtańszych modeli zobaczymy, że ceny kolejnych szybko szybują w górę. Na pocieszenie warto zaznaczyć, że od podawanych poniżej cen cennikowych można zwykle liczyć na jakiś rabat.

W wielu przypadkach nie jest też łatwo zobaczyć konkretny model w salonie, bo auta 7-osobowe nie są popularne.

Poniżej kilka myśli i wrażeń z naszych wędrówek po salonach. Są subiektywne i pewnie każda rodzina oceni inaczej poniższe auta, ale może będą jakąś inspiracją.


Dacia Lodgy
cena: od 45 100 zł
długość: 450 cm

Niektórzy z Dacii się śmieją, ale my jeździliśmy Dacią Logan przez 5 lat przejeżdżając ok. 85 tys. km i byliśmy zadowoleni. Niska cena i wyjątkowo duża przestrzeń w środku - 5-osobowy Logan bardzo dobrze się sprawdzał. Oczywiście czuć było niższą jakość wykonania, było też więcej usterek w porównaniu z innymi nowymi autami w rodzinie, ale nie były to poważne problemy.

Dacia Lodgy z zewnątrz[zdjęcie: Lodgy - pojemne, rodzinne auto marki Dacia]

Główna zaleta Dacii Lodgy to typowa dla tej marki przestronność: ilość miejsca na siedzeniach w trzecim rzędzie oraz w bagażniku przy rozłożonych wszystkich siedzeniach jest wyraźnie większa niż w innych autach tej klasy.

Naszym zdaniem wadą jest układ siedzeń i bagażnika przy 6-osobach: 7-my fotel nie składa się cały, lecz tylko jego oparcie, przez co przestrzeń bagażowa jest mocno ograniczona - zobacz zdjęcie. Jak tutaj zmieścić np. wózek czy bagaże na dłuższy wyjazd? Trudno otaczać osobę siedzącą na szóstym miejscu bagażami, choćby nawet ze względów bezpieczeństwa.

No i właśnie, bezpieczeństwo. Lodgy w testach zderzeniowych EuroNCAP zdobywa 3 gwiazdki, co nie jest oszałamiającym wynikiem.



Dacia Lodgy to najtańsze 7-osobowe auto na rynku. Ma swoje wady, ale jeśli budżet nie pozwala nam na więcej i jesteśmy w stanie zaakceptować te ograniczenia, to może być dobrym rozwiązaniem dla rodziny. Inne wymagania ma się przecież wobec auta za 45 tys. zł niż do takiego za 80 tys. zł.


Opel Zafira, Toyota Verso, VW Touran, Renault Grand Scenic, Citroen Grand C4 Picasso
ceny: od ok. 80 tys. zł
długość: ok. 460 cm

Autami tej klasy byliśmy mocno rozczarowani. Duże ceny, reklamowane jako auta rodzinne, natomiast miejsca w trzecim rzędzie są jednak typowo "awaryjne". W sam raz na auto dla 4/5-osobowej rodziny, która okazyjnie chce przewieźć więcej osób. Dla rodziny, na codzienne użytkowanie, na długie podróże - niezbyt dobrze to wygląda. Spójrzcie proszę Drodzy Czytelnicy na poniższe filmiki (warto jednak zastrzec, że testujący ma ok. 2 m wzrostu).





Po pierwsze bagażnik. Proszę zwrócić uwagę na momenty, gdy 6 foteli jest rozłożonych, a 7-my złożony. Powierzchnia bagażnika jest na równi z siedzeniem nr 6. Jak tu coś załadować? Przytłoczymy siedzącą obok osobę, nie mówiąc już o bezpieczeństwie w razie jakiejś kolizji, gdy obok będzie np. wózek.

Po drugie przestrzeń na fotelach. Pierwszy filmik dobrze to obrazuje. Oczywiście, może Toyota nie jest akurat mistrzem przestrzeni, ale z tego co oglądaliśmy w salonach to jednak inne modele przełomu nie zaoferują.

Po trzecie bezpieczeństwo. Małe fotele, położone zupełnie w bagażniku jakoś nie wzbudzają naszego zaufania.

Za tak dużą kwotę jaką jest 80 tys. zł oczekiwalibyśmy jednak dużo więcej.


Ford S-MAX
cena: od 112 900 zł
długość: 480 cm

To cenowo i wymiarowo coś pomiędzy opisywanymi bezpośrednio wyżej i niżej - z podobnymi zaletami i wadami.


Ford Galaxy, VW Sharan, Seat Alhambra, Renault Espace
cena: od 108 634 zł (Seat), 120 300 (Ford), 122 180 zł (VW), 126 400 zł (Renault)
długość: ok. 485 cm

Te auta to klasa wyżej w rodzinnych samochodach niż opisywane powyżej. Najkrócej podsumujemy je tak: bardzo drogie (choć trzeba przyznać, że najtańsze wersje są dobrze wyposażone i pewnie dodatkowych wydatków da się uniknąć), miejsca w trzecim rzędzie i bagażniku więcej (szczególnie spodobał nam się VW Sharan), ale szału wciąż nie ma. A za taką ceną to mógłby być.

Tu test Espace'a, choć trzeba przypomnieć, że testujący ma 2 metry wzrostu:




Skoda Kodiaq
cena: od 97 100 zł
długość: 470 cm

Kodiaq to nowy, duży SUV (czyli taka trochę terenówka) Skody. Z marką Skoda mamy bardzo dobre doświadczenia, bo przez 5 lat za auto rodzinne służyła nam Skoda Roomster. Solidna, podstawowa wersja z benzynowym silnikiem wolnossącym 1.4 nie sprawiała nam żadnych problemów. Dość powiedzieć, że przez 5 lat nie przepaliła się ani jedna żarówka. Niestety, to bardzo praktyczne auto mieściło tylko 5 osób.

Kodiaq oferuje wyraźnie więcej przestrzeni niż opisywane wcześniej auta klasy Scenica czy Zafiry, ale jeśli chodzi o 3. rząd to wciąż nie ma przełomu: siedzimy z kolanami w górze, a podłoga bagażnika jest na wysokości siedziska (dlaczego jest to kłopot, pisaliśmy powyżej). Stosunkowo dobrze wygląda bagażnik przy rozłożonych 7 siedzeniach: 270 litrów foremnej przestrzeni.





Szczegóły szczegółami, ale cena zbliżająca się do 100 tys. zł dla wielu będzie główną barierą.


Fiat Doblo, Peugeot Partner Tepee
cena: od 62 850 zł (Fiat), od 87 700 zł (Peugeot)
długość: 441 cm (Fiat), 438 (Peugeot)

To auta z tej samej klasy co popularny Renault Kangoo: mogące służyć zarówno firmie, jak i rodzinie. Ze względu na ich kształt nie musimy obawiać się o przestrzeń nad głową w tylnych rzędach, a to w rodzinnych autach duża zaleta. Podobnie jak odsuwane tylne drzwi, które doceni każdy rodzic parkujący na ciasnych, miejskich parkingach.

Fiat Doblo[zdjęcie: Fiat Doblo]

Zarówno Peugeot jak i Fiat oferują wersje 7-osobowe w zwykłej długości nadwozia, inaczej niż np. VW czy Ford, o których piszemy poniżej. W przypadku Fiata jest to o tyle niezrozumiałe, że wersja dłuższa jest dostępna na rynku, ale tylko jako 5-osobowa.

No cóż, musimy się przyznać, że tych aut nie oglądaliśmy na żywo. Na podstawie zdjęć doszliśmy do wniosku, że w przypadku 7 siedzeń przestrzeń bagażowa praktycznie nie istnieje, co dla nas jest kłopotem. Zresztą nawet optymistyczne zwykle dane fabryczne mówią w przypadku Peugeota o zaledwie 72-100 litrach. Warto natomiast zaznaczyć, że fotele 6 i 7 można niezależnie wyciągać (jeśli to planujemy, to warto pomyśleć czy mamy je gdzie trzymać) i w związku z tym przy 6 fotelach podłoga bagażnika jest niżej niż siedzisko. Wszystko to bardzo dobrze widać w poniższym teście.




Ford Grand Tourneo Connect, Volkswagen Caddy Maxi
ceny: od 77 121 zł (Ford), od 84 895 zł (VW)
długość: 482 cm (Ford), 488 cm (VW)

Ford Grand Tourneo Connect[zdjęcie: Ford Grand Tourneo Connect]

To auta tej samej klasy co powyższy Fiat czy Peugeot, ale w wydłużonych wersjach nadwozia. Tutaj przestrzeni jest już dużo więcej. Przy 7 osobach VW oferuje bardzo sensowny bagażnik, trochę przestrzeni jest też w Fordzie, chociaż jego projektanci bardzo dużo miejsca poświęcili na drugi rząd (mnóstwo przestrzeni na nogi). My wolelibyśmy większy bagażnik. Warto jednak zaznaczyć, że fotele w Fordzie w 3. rzędzie są przesuwane, co umożliwia dostosowanie miejsca na nogi kosztem przestrzeni bagażowej (lub odwrotnie).

Ford Grand Tourneo Connect - siedzenia w trzecim rzędzie[zdjęcie: Ford Grand Tourneo Connect - trzeci rząd siedzeń]

Przy 6 osobach w Fordzie bagażnik jest niemal na wysokości siedziska, czego jak wiadomo nie lubimy, natomiast VW nie ma osobno składanych siedzeń w 3. rzędzie, więc mamy wersją 5-osobową albo 7-osobową.



Podsumowując trzeba stwierdzić, że oba auta, a szczególnie Volkswagen, zaczynają wyglądać na praktyczne samochody dla dużej rodziny.

Jakie są wady? Volkswagen ma prawie 490 cm, a to już trochę dużo i manewrowanie takim autem na ciasnych parkingach może być utrudnione. Druga sprawa to ceny - podane powyżej kwoty to najtańsze wersje, których wyposażenie może być niewystarczające. W przypadku Forda trzeba dodatkowo dopłacić np. za: przygotowanie do montażu radia i 4 głośniki (nie wspominając o samym radiu), klimatyzację manualną (nie wspominając o klimatyzacji tylnej), czujniki parkowania czy nawet "Oświetlenie w kabinie – lampka w podsufitce oraz 2 lampki do czytania" co jak przypuszczamy jest oświetleniem tylnej części kabiny. Z kolei najtańszy VW nie ma w standardzie m.in. klimatyzacji, czujników parkowania, ma co prawda radio, ale głośniki są tylko z przodu. Te wszystkie rzeczy w przypadku rodzinnego, 7-osobowego i długiego auta wydają się naprawdę ważne, cena zatem szybko wzrośnie.




Toyota Proace Verso, Peugeot Expert Kombi/Traveller, Citroen Jumpy Combi/Spacetourer
cena: od ok. 110 tys. zł
długość: do wyboru 461, 496 lub 531 cm
szerokość: 192 cm
wysokość: 191 cm

Mały bus produkowany przez trzy marki. Do wyboru są trzy długości nadwozia (461 / 496 / 531 cm). Warto przy tym przypomnieć, że standardowe wymiary miejsca parkingowego (określone w przepisach jako minimalne) to 5 m długości i 2,3 m szerokości, natomiast zwykle do parkingów podziemnych mogą wjeżdżać auta nie wyższe niż 2 m.

Citroen Spacetourer[zdjęcie: Citroen Spacetourer - małe busy mogą być dobrym rozwiązaniem dla dużej rodziny]

Największa zaleta busów to duże nadwozie. Wszystkie fotele to prawdziwe miejsca, a nie siedzonko w bagażniku z kolanami w zębach, a tych miejsc jest 8 lub nawet 9 (wszystkie wyżej opisywane auta miały 7 miejsc).

Opisywany model daje ogromne możliwości konfiguracji. Możemy wybierać długość nadwozia, ale także układ foteli w środku (2 lub 3 miejsca z przodu, 3-ci rząd), przy czym 9 miejsc jest dostępne nawet w najkrótszej wersji. Tu już zatem każdy musi się zastanowić i dobrać sobie nadwozie oraz wnętrze do swoich potrzeb.

Z naszej strony dwie uwagi.

Zastanawialiśmy się nad trzema siedzeniami z przodu, ale nie uznaliśmy tego rozwiązania za wygodne dla rodziny. Siedzące obok dziecko mogłoby za łatwo potknąć kierującego tatę, wiercić się, przeszkadzać, a z kolei miejsce to dla mamy jest zbyt daleko od całości trzódki. Czyli raczej nie na każdy dzień, nie na długie podróże, ale awaryjnie to na pewno ciekawe rozwiązanie.

Druga sprawa to trzeci rząd, który w najkrótszej wersji jest niedzielony (nie da się złożyć jednego fotela, tylko od razu całość). To znacznie ogranicza praktyczność tej wersji w przypadku rodziny 6-osobowej.

Tak naprawdę to już jednak szczegóły, nad którymi każda rodzina musi się sama zastanowić. Z pewnością jednak ten model posłuży dobrze jako auto dla dużej rodziny.

Citroen Spacetourer - trzy rzędy foteli w środku[zdjęcie: Citroen Spacetourer - duża przestrzeń w środku]

Gdzie jest kłopot? To oczywiście cena. Toyota zaczyna się od 118 900 zł. Citroen i Peugeot w wersjach rodzinnych Spacetourer i Traveller to wydatek od 133 500 zł. Citroen i Peugeot mają jednak w swojej ofercie wersje użytkowe Jumpy Combi i Expert Combi, których ceny wprawdzie zaczynają się od 102 500 zł, ale nie znajdziemy w standardzie np. trzech rzędów siedzeń, drugich drzwi przesuwnych, klimatyzacji (a to nie jest zwykłe auto osobowe, w którym łatwo otworzymy wszystkie okna) czy radia. Zdarzało nam się jednak widzieć sensownie wyposażone wersje oferowane przed dealerów w Internecie w cenie wyraźnie poniżej 100 tys. zł. Może więc warto się potargować, poczekać na wyprzedaż rocznika itp.


Duże busy typu Renault Trafic czy VW Transporter
cena: od ok. 100 tys. zł
długość: ok. 5 m
szerokość (Renault): 196 cm, z lusterkami 228 cm

Inne auta tej klasy (często to te same konstrukcje) to m.in. Fiat Talento, Opel Vivaro, Ford Tourneo Custom czy Mercedes Vito.

Takie auta w środku z pewnością spełnią oczekiwania dużej rodziny. Przestronne, pełnowymiarowe fotele, a także perspektywiczna liczba miejsc, bo mogą one pomieścić nawet 8-9 osób. Trudno się tu czegoś przyczepić.

Fiat Talento - bus z zewnątrz w trakcie jazdy[zdjęcie: Fiat Talento - duże busy spełnią na pewno wszystkie potrzeby wielodzietnej rodziny, ale czy są odpowiednie do codziennej jazdy po mieście?]

Wbrew pozorom atrakcyjne mogą być również ceny. Bez trudu można znaleźć w Internecie oferty sprzedaży nowych samochodów (np. Renault Trafic) w cenach nieprzekraczających 100 tys. zł. To oczywiście bardzo dużo pieniędzy, ale za nie otrzymujemy auto, które spełni wszystkie nasze potrzeby, a także powinno posłużyć wiele lat. Niewiele się chyba pomylimy zakładając, że auta robione dla firm (a te busy takie są) są projektowane na większe przebiegi niż zwykłe osobówki. To może oznaczać niższe wydatki w perspektywie długiej eksploatacji.

Problemem jest jeśli jest to dla nas jedyne auto w rodzinie, którym chcemy także wciskać się na ciasne, wielopoziomowe parkingi i dojeżdżać codziennie do pracy. Ich wymiary (z lusterkami) są niemal identyczne jak przepisowe wymiary miejsca parkingowego (minimalne, choć w praktyce chyba najpopularniejsze), a czasem nawet większe (niektóre mają nieco więcej niż 500 cm).


Nissan NV200 Evalia
cena: 89 400 zł
długość: 440 cm

Ten "bus pomnożony razy 0,7" (jak to określił nasz znajomy matematyk) podbił nasze pragmatycznie nastawione serca. Niewielki na zewnątrz, ale spełniający wszystkie potrzeby w środku. Cena na tle konkurencji wypada atrakcyjnie (warto też zapytać o rabat). W podstawowej wersji mamy wszystko co potrzebne, a nawet trochę więcej, zatem dodatkowe wydatki nie są konieczne. Auto - jak wszystkie busy - jest stworzone raczej dla firm, więc spodziewamy się większej trwałości, co zresztą może potwierdzać aż 5 lat fabrycznej gwarancji.

Nissan Evalia - z boku[zdjęcie: Nissan Evalia - w tych niewielkich wymiarach kryje się niezwykle praktyczne wnętrze (biała folia pod drzwiami to zabezpieczenie fabryczne na czas transportu)]

Evalia to rodzinna wersja NV200, która ma nieco bardziej przyjazne wyposażenie od tych firmowych, np. uchwyty na kubki czy obicia drzwi. Szczegóły można znaleźć w cennikach, w każdym razie rodziny powinny patrzeć na wersję Evalia, a nie NV200 Combi.

Nissan Evalia - bagażnik i 3. rząd[zdjęcie: Nissan Evalia - siedzenia w 3. rzędzie to zwykłe fotele. Przy 6 osobach na podłodze pozostaje spora przestrzeń bagażowa]

Miejsca w trzecim rzędzie to pełnowymiarowe siedzenia. To nie malutkie foteliki zagubione gdzieś przy samej szybie w bagażniku. Przestrzeń na nogi nie jest wielka, ale wystarczająca dla dorosłej osoby. Dla dzieci miejsca - nawet w fotelikach - w zupełności wystarczy.

Bagażnik przy 6 osobach wygląda bardzo dobrze. Na podłodze obok siedzenia nr 6 jesteśmy w stanie bez problemu położyć np. wózek. I - co ważne - nie będzie on na wysokości głowy czy brzucha pasażera. To zasługa m.in. sprytnie składanych foteli - nie w podłogę, a do bocznej ścianki.

Nissan Evalia - 90-litrowy plecak w bagażniku pozostawia wciąż dużo wolnej przestrzeni[zdjęcie: Nissan Evalia - bagażnik przy 7 osobach. 90-litrowy plecak pokazuje, że jest tu stosunkowo dużo przestrzeni do wykorzystania.]

Jednocześnie przy tak przestronnym wnętrzu Evalia nie sprawia żadnych problemów podczas manewrowania na ciasnych parkingach, a znakomicie ułatwia je obecna już w podstawowej wersji kamera cofania.

Wspomnimy jeszcze o kilku drobnych rzeczach ułatwiających rodzinne podróże: dobre nagłośnienie z tyłu, rozkładane stoliki w drugim rzędzie, dodatkowe gniazdo zapalniczki w drugim rzędzie, lampki w podsufitce dla każdego rzędu siedzeń, przesuwne drzwi, osobna klimatyzacja w trzecim rzędzie, zestaw głośnomówiący Bluetooth ze sterowaniem z kierownicy, wygodnie sterowane radio z USB, a także bardzo oszczędny silnik.

Jakie wady? Pierwsza to jedynie 3 gwiazdki w testach Euro NCAP. Pewnym pocieszeniem jest duża masa własna (ok. 1400 kg) oraz stosunkowo dobra ochrona dzieci (81%). Druga wada to kanapa w drugim rzędzie - mogłaby być odrobinę szersza i z trzema zaczepami ISOFIX (są tylko dwa). Trzecia wada to małe okienka w drugim rzędzie - to cena jaką płacimy za możliwość ich rozsuwania.

Nissan Evalia - z przodu[zdjęcie: Nissan Evalia - bardzo praktyczne auto dla rodziny]

Nie będziemy ukrywać, że to właśnie Nissan NV200 Evalia najbardziej przypadł nam do gustu jako pojemne i praktyczne auto dla dużej rodziny w konkurencyjnej cenie.


Podsumowanie

Jeden ze sprzedawców rozmowę na temat auta rodzinnego zaczął z nami o czujniku deszczu. Przez chwilę czuliśmy się jak przysłowiowi Indianie, którym sprzedają błyskotki. Inny z kolei twierdził, że najtańszą wersją dobrze wyposażonego SUV-a za 100 tys. zł "nie da się jeździć". Trzeba dołożyć wyposażenie dodatkowe za co najmniej 20 tys. zł.

Przy zakupie na pewno trzeba zachować zimną krew i nie dać się omamić sprzedawcom, a także hamować swoje emocje. Warto w rodzinnym gronie zastanowić się czego naprawdę od auta oczekujemy, gdyż wszystkie prezentowane wyżej auta mają swoje wady i zalety. Trzeba je po prostu dopasować do swoich potrzeb. Tylko tyle i aż tyle. Mamy nadzieję, że nasz artykuł odrobinę w tym pomoże.

Komentarze - forum

Jan Ostrzyca (04-12-2017, 15:25)

Fiat Doblo w wersji 7 os. to lipa, jeśli chodzi o trzeci rząd siedzeń. Pozornie jest OK. Dwa osobne siedzenia, składane wyjmowane również osobno, wejście również od strony bagażnika. Problem w tym, że szpece od Fiata zapomnieli o miejscu na nogi pasażerów trzeciego rzędu. Dorosła osoba nie wsiądzie, od biedy wejdzie dziecko 10-11 lat. Zbędny wydatek, a jeśli siedmiomiejscowość to warunek obligatoryjny, stanowczo odradzam zakup. Poza tym, Doblo jest niezwykle praktyczne i wygodne dla rodziny 2+3. W takiej konfiguracji, prawdopodobnie najlepsze w klasie.

karol (16-12-2017, 19:40)

ok a czemu nie ma tutaj peugeota 2008? SUV nawet spory i na prawdę pojemny. ja jestem z niego bardzo zadowolony co do wyjazdów rodzinnych czy po prostu zwykłego przemieszczania się po mieście.







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 7730598