Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Jeden dzień w Warszawie - najważniejsze miejsca

Jeden dzień w Warszawie - najważniejsze miejsca

Ogromne bogactwo Warszawy sprawia, że można ją zwiedzać tygodniami. A co jeśli mamy do dyspozycji tylko kilka godzin? Oto spacer, który pozwoli nam zobaczyć to co najważniejsze. Nawet z dzieckiem.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 30-09-2017, 6:03 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Proponujemy ok. 4 kilometry łagodnego spaceru po sercu stolicy.

Startujemy w miejscu symbolicznym (co nie będzie rzadkością w czasie naszej wycieczki) - Dworcu Centralnym, który jest jednocześnie dużym węzłem komunikacji kolejowej i autobusowej. Niedaleko jest również stacja metra (stacja Centrum). Zmotoryzowani mogą zostawić samochód gdzieś na przedmieściach, a tutaj dojechać transportem publicznym. Można też skorzystać z parkingu strzeżonego na Placu Defilad (czyli przy Pałacu Kultury, który znajduje się obok Dworca Centralnego) - koszt to bodaj 5 zł / h.

Dworzec Centralny, wraz z kilkoma innym warszawskim dworcami, został zaprojektowany w PRL przez Arseniusza Romanowicza, absolwenta przedwojennej Politechniki Warszawskiej. Oddany do użytku w epoce Gierka jest uznawany za jeden z ładniejszych budynków Polski Ludowej. I rzeczywiście, charakterystyczna architektura może się podobać.
Budynek Dworcowy[zdjęcie: Dworzec Centralny w Warszawie - jedna z ważniejszych budowli PRL w Warszawie]

Przechodzimy do Pałacu Kultury i Nauki, który jest reliktem czasów stalinowskich. Był to dar ZSRR dla Polski, więc oczywiście zaprojektował go radziecki architekt, a na budowie pracowało kilka tysięcy jego rodaków. Ukończono go w 1955 roku i pod nazwą "Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina" stał się najwyższym budynkiem w Polsce. Jest nim do dziś, choć wokół niego piętrzą się inne wieżowce, a w odległym Wrocławiu do nieba pnie się Sky Tower (jednak warto zastrzec, że jeśli liczymy do dachu i pominiemy iglicę to Sky Tower jest najwyższy, a Pałac Kultury spada na trzecie miejsce). W 1955 roku musiał robić ogromne wrażenie! Ale był też nielubiany, bo stał się jednocześnie symbolem komunizmu i radzieckiej dominacji nad Polską.
Pałac Kultury - wysoki budynek socrealizmu[zdjęcie: Pałac Kultury - jeden z symboli Warszawy, ale czy chciany?]

W ramach ciekawostki warto zerknąć na zdjęcie budynku głównego Uniwersytetu Moskiewskiego, który zaprojektował ten sam architekt. Bliźniak?

Na XXX piętrze Pałacu Kultury znajduje się taras widokowy, a wejścia tam (lub raczej wjechania windą) trudno nie polecić. Widok na Warszawę: Pragę, Stare Miasto, Żerań... wszystko jak na dłoni.

Pałac Kultury - z dzieckiem i wózkiem
Wjazd na taras widokowy z małymi dziećmi nie stanowi problemu: do dyspozycji jest winda, a sam taras jest szeroki i bardzo dobrze zabezpieczony. Co więcej nie trzeba brać dzieci na ręce, bo między "szczeblami" betonowej balustrady też mają ładny widok. Jeśli chodzi o wózek dziecięcy, to zanim dojdzie się do windy trzeba pokonać szerokie schody, aczkolwiek władze Pałacu robią dużo, żeby obiekt był całkowicie dostępny dla wózków dziecięcych i inwalidzkich, więc pewnie jest jakiś podnośnik czy winda, która pozwoli je ominąć (choć prościej będzie po prostu wnieść wózek przez ten jeden ciąg schodów - jeśli mamy taką możliwość). Oczywiście można z wózkiem wjechać na taras.

Mapka[mapa: Od Pałacu Kultury idziemy lub jedziemy metrem w stronę ulic Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście. Mapka opracowana na bazie mapy UMP]

Po wyjściu z Pałacu Kultury kierujemy się w stronę ulicy Nowy Świat. Możemy przejść tam uliczkami Śródmieścia (np. Świętokrzyską, Warecką albo Chmielną), ale możemy też skorzystać z jedynego w Polsce metra. Nie będzie to długa podróż, bo tylko jeden przystanek linią M2 (od stacji "Świętokrzyska" do stacji "Nowy Świat - Uniwersytet"), ale wystarczy by poznać nieco ten środek komunikacji.

Piesza podróż pozwoli nam doświadczyć nieco specyfiki Warszawy: tu na każdym kroku jest jakiś urząd czy miejsce znane w całej Polsce - w tych okolicach są to np. Ministerstwo Finansów czy Narodowy Bank Polski. Wiele miejsc jest też naznaczonych pamięcią historyczną, nie sposób byśmy tu choćby małą ich część podali. Warto zatem rozglądać się na boki i patrzeć na tablice pamiątkowe.

Po dojściu do ul. Nowy Świat skręcamy w lewo, na północ w stronę ulicy Krakowskie Przedmieście i Starego Miasta.

Ulica Nowy Świat to niezmiennie od lat najdroższa ulica w Polsce jeśli chodzi o ceny wynajmu lokali. Mnóstwo tu handlu, rozmaitych restauracji i barów. Nowy Świat (po skrzyżowaniu z ul. Świętokrzyską) kończy się wąskim przesmykiem, po którym szeroko otwiera się Krakowskie Przedmieście. Po prawej stronie wita nas pomnik Mikołaja Kopernika. Być może pamiętamy z "Kamieni na Szaniec" jak Alek usuwał z niego niemiecką tablicę podczas II wojny światowej.
Pomnik Mikołaja Kopernika[zdjęcie: Pomnik Mikołaja Kopernika otwiera Krakowskie Przedmieście]

Po lewej stronie wyjątkowa świątynia - kościół św. Krzyża, a przed nim figura Chrystusa dźwigającego krzyż.
Figura Chrystusa niosącego krzyż, pod nim napis Sursum Corda[zdjęcie: Słynna figura Chrystusa z Krakowskiego Przedmieścia]

To do niej nawiązywał Jan Paweł II w 1979 roku słowami, które wielu Polaków zna na pamięć:

Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu.


Oto ten fragment w nieco szerszym kontekście (8 minut przed powyższymi słowami), warto posłuchać:



Nie tylko te słowa z najsłynniejszej chyba homilii w polskich dziejach stanowią o wyjątkowości kościoła św. Krzyża. Tutaj również po raz pierwszy odprawiono tak popularne nabożeństwo Gorzkich Żali. Tutaj pochowano serce Chopina i Reymonta. Stąd też w każdą niedzielę Polskie Radio transmituje Msze Świętą. A to i tak nie wszystko, zachęcamy do dalszego odkrywania.

Idziemy dalej Krakowskim Przedmieściem. Mijamy budynki Uniwersytetu Warszawskiego. Za nimi znajduje się barokowy Kościół Wizytek, którego rektorem był przez kilkadziesiąt lat znany poeta ks. Jan Twardowski. Przy kościele znajduje się niewielki skwer nazwany imieniem kapłana, a także poświęcona jego pamięci ławeczka.

W tym miejscu możemy na chwilę zejść z Krakowskiego Przedmieścia, aby ulicą Tokarzewskiego-Karaszewicza przejść na dawny plac Zwycięstwa, obecnie plac Piłsudskiego.

mapa[mapa: Z Krakowskiego Przedmieścia można odbić na lewo, do Grobu Nieznanego Żołnierza. Mapka opracowana na bazie mapy UMP]

To tu Jan Paweł II wygłosił cytowaną przez nas wyżej homilię co upamiętnia Krzyż Papieski. Tutaj też znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza, czyli symboliczny pomnik upamiętniający żołnierzy poległych w walce za Ojczyznę. Warto wiedzieć, że jest to jednocześnie rzeczywisty grób, ponieważ w 1925 roku złożono w nim szczątki nieznanego z imienia i nazwiska żołnierza, którego ekshumowano z Cmentarza Orląt Lwowskich.

Po powrocie na Krakowskie Przedmieście naszym oczom ukaże się Pałac Prezydencki. Tu mieszka i urzęduje Prezydent Polski, tu często krzyżują się spory polityczne kraju, tu też miała miejsce żałoba w 2010 roku przy harcerskim krzyżu i niesmaczne chuligańskie wybryki skierowane przeciw niej.

Po kilku chwilach dalszego spaceru naszym oczom ukaże się Plac Zamkowy. Po prawej stronie słynny akademicki kościół św. Anny. A przed nami - kolumna Zygmunta.

Zatłoczony plac zamkowy, po prawej fragment pomarańczowego Zamku Królewskiego, po lewej Kolumna Zygmunta[zdjęcie: Plac Zamkowy, od lewej: Kolumna Zygmunta, dach Archikatedry św. Jana, Zamek Królewski]

Przedstawia ona króla Zygmunta III Wazę, który przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy. Mieszkańcy grodu pod Wawelem nie byli z tego powodu bardzo szczęśliwi czego wyrazem są anegdoty:

- Dlaczego król przeniósł stolicę do Warszawy?
- Bo chciał pooddychać wiejskim powietrzem.

Inna z kolei mówi, że za karę za to przeniesienie król musi teraz wiecznie sterczeć na słupie.

Podczas gdy my wpatrujemy się w Kolumnę Zygmunta pod naszymi stopami jadą samochody korzystające z Trasy W-Z. Oddana pod koniec lat 40-tych była pierwszą tak dużą inwestycją drogową w PRL. Tunel zbudowany pod Krakowskim Przedmieściem, a obok Zamku Królewskiego, był wówczas symbolem nowoczesności. Podobnie jak powstałe przy trasie pierwsze schody ruchome w Polsce.

Wspomniany Zamek Królewski to oczywiście rezydencja królów w nowej stolicy. W czasie II wojny światowej zupełnie zniszczony był potem przez wiele lat starannie rekonstruowany. Wewnątrz jest muzeum, obok zamku stoją poprzednie wersje Kolumny Zygmunta, ta bowiem jest trzecią.

Jesteśmy zatem na Starym Mieście. To najstarsza część Warszawy. Jest tutaj Katedra, Rynek i otaczające mury obronne. Warto pokręcić się po nastrojowych uliczkach, natomiast my chcielibyśmy zwrócić uwagę na trzy rzeczy. Ale zanim ruszymy warto pamiętać, że w 1945 roku Stare Miasto było niemal całkowicie zniszczone i wiele z tego co widzimy to powojenne rekonstrukcje.
Wąska uliczka wśród kamieniczek Starego Miasta[zdjęcie: Jedna z uliczek Starego Miasta]

Pierwsza to Katedra pw. św. Jana Chrzciciela. To duchowe serce stolicy. Tutaj od XVII wieku koronowano kilku królów Polski, tu brali oni śluby, tu są pochowani nie tylko królowie, ale prezydenci, prymasowie, książęta i znane postacie, np. Henryk Sienkiewicz. Chcemy jednak zwrócić uwagą na jedną osobę - kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ma on tutaj swoją kaplicę i grób. To postać szczególna, a chyba nieco zapomniana. Przez kilkadziesiąt lat był biskupem stolicy, głosił tutaj kazania i miał ogromny wpływ na odnowę polskiego narodu po strasznej wojnie i w czasie demoralizujących działań komunistów.

Jeśli obejdziemy Katedrę od prawej strony to zobaczymy niezwykłą pamiątkę z czasów II wojny - wmurowaną w świątynię gąsienicę czołgu. Szczegóły zostawiamy Czytelnikowi do odkrywania. Na placu za Katedrą (ul. Kanonia) można zobaczyć najwęższą kamienicę w Polsce.

Drugie polecane przez nas miejsce na Starówce to taras widokowy - Gnojna Góra przy ul. Brzozowej. Łatwo tam dojść od Katedry: ulicami Dawną bądź Celną. Ciekawostką jest nie tylko ten punkt widokowy, ale w ogóle cała ta część Starego Miasta położona na skarpie wiślanej: kamienice i domy na różnych poziomach (np. wejście furtką od ulicy prosto na balkon pierwszego piętra, bo właściwe drzwi są dużo niżej) czy nastrojowe schody (tzw. Kamienne Schodki).
Położone obok siebie kamienice na różnych wysokościach[zdjęcie: Do gór daleko, ale dach jednej kamienicy kończy się na parterze drugiej]

Trzecie miejsce, o którym chcemy wspomnieć, to warszawski barbakan - czyli fragment obwarowań miejskich. Można przy nim przejść się po kładce znajdującej się przy koronie murów.

Stare Miasto ma jeszcze wiele miejsc do odkrycia, warto choćby udać się na Rynek, ale przecież nasz artykuł traktuje o zwiedzaniu Warszawy w kilka godzin.
Kamienice Rynku, artyści sprzedają przed nimi swoja obrazy[zdjęcie: Warszawski Rynek]

Jeśli starczy nam jeszcze czasu to warto zobaczyć pomnik Powstania Warszawskiego. Przedstawia postacie powstańców w wirze walki - to jeden z ładniejszych pomników jakie mieliśmy okazję widzieć, a trochę ich już w Polsce zobaczyliśmy. Dojdziemy do niego ulicami Kilińskiego i Długą.

Warszawa z dzieckiem

Najmłodszy uczestnik naszej wycieczki po proponowanej trasie miał 3 latka. Plusem jest dużo przestrzeni, gdyż większa część spaceru przypada na deptaki z ograniczonym ruchem samochodowym, więc dzieciaki mogą swobodnie pobiegać.

Po drodze nie ma jakichś specjalnych atrakcji dla dzieci, nie przypominamy sobie też placów zabaw. Z drugiej strony jest duża różnorodność, np. metro, punkt widokowy czy przejście po murach barbakanu. Poza tym trzeba próbować zainteresować jakoś dzieci prostym objaśnianiem im tego co widzą: "Zobacz, tu mieszkał kiedyś król Polski" albo "Zobacz, tu mieszka pan prezydent, czyli taka osoba co rządzi w Polsce". Z pomocą przychodzi jeszcze ruchliwa ulica: a to jacyś mimowie, tresowane gołębie czy ktoś udający rycerza.

Z wózkiem nie byliśmy, ale nie powinno być większych kłopotów. Na perony metra są ponoć windy. Nie wjedziemy za to na mury koło barbakanu, ale to tylko krótki fragment - ktoś może zaczekać z wózkiem na dole.

Widok z wysokości na Stare Miasto i Warszawę[zdjęcie: Warszawa, stolica...]

Podsumowanie

Nie poznamy Warszawy dogłębnie tylko na podstawie powyższej wycieczki. Trzeba by zagłębić się w szczegóły każdego z powyższych miejsc, odwiedzić też wiele innych w Warszawie. Ale na to trzeba długich dni, a chyba i nawet tygodni. Nasza propozycja dedykowana jest dla osób, które mają do dyspozycji tylko kilka godzin lub najwyżej jeden dzień. Pozwoli im zobaczyć najciekawsze miejsca, a o niektórych z nich dowiedzieć się nieco więcej. Nasza strona dobrze działa na smartfonie czy tablecie, więc zachęcamy by wraz z tym artykułem wyruszyć w trasę!

Komentarze - forum







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 7730029