Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Z wózkiem w góry - Ślęża

Z wózkiem w góry - Ślęża

Wysoka góra z pięknymi widokami ze szczytu, którą można zdobyć nawet z wózkiem dziecięcym. To Ślęża na Przedgórzu Sudeckim - bogactwo historii, pięknych widoków i przyrody.

Piotr Surowiecki | ostatnia aktualizacja: 14-04-2016, 6:21 | Copyright (c) psur.pl | Zakaz kopiowania tekstu i/lub zdjęć

Ślęża

Na płaskim terenie Równiny Wrocławskiej pojawia się nagle góra przewyższająca okoliczne pola o 600 metrów! Charakterystyczny widok masywu Ślęży jest bardzo dobrze znany mieszkańcom Wrocławia i okolic. Widać go nawet z odległości kilkudziesięciu kilometrów i to zarówno z wiejskich pól jak i z okien miejskich bloków mieszkalnych. Trudno się dziwić, że takie położonie fascynowało ludzi od wieków i ponoć to właśnie od Ślęży pochodzi nazwa Śląsk.

Przeszłość tworząca bogactwo kulturowe Ślęży jest tak wielka, że nie trzeba wiele by idąc szlakiem wyobrazić sobie dawne dzieje i słowiańskich wojów z plemienia Ślężan, którzy szli może tym samym traktem, aby obserwować ze szczytu okoliczne ziemie.

Osobom zainteresowanym historią i przyrodą Masywu Ślęży polecamy Muzeum Ślężańskie w Sobótce. W celu pobudzenia wyobraźni można też jeszcze podjechać do rezerwatu archeologicznego w Będkowicach.

Którym szlakiem z wózkiem?

Droga na ŚlężęNa szczyt Ślęży prowadzi wiele szlaków. Najbardziej popularny jest ten z Sobótki, czerwony. U jego początku znajduje się duży parking. Z kolei mało uczęszczany, ale bardzo ciekawy jest szlak niebieski wiodący od Przełęczy Tąpadła, jednak zdecydowanie nie polecamy go rodzicom z małymi dziećmi. Dla nich najlepszy będzie szlak żółty: od Przełęczy Tąpadła aż na szczyt prowadzi droga, którą można pokonać nawet wózkiem dziecięcym. (Uwaga! Chodzi o żółty szlak od Przełęczy Tąpadła, a nie od strony Wieżycy!)

Wjechaliśmy tamtędy dwukrotnie na szczyt zwykłym wózkiem z dużymi, dmuchanymi kołami. Ze względu na liczne kamienie momentami jest ciężko (najgorszy jest chyba środkowy odcinek), ale generalnie dla przeciętnego mężczyzny wepchanie wózka z dzieckiem na sam szczyt nie powinno stanowić jakiegoś wielkiego problemu.

Polecana przez nas trasa jest jednocześnie drogą, po której mogą na szczyt wjechać samochody do schroniska czy kościoła, dlatego też utrzymywana jest w dobrym stanie (oczywiście nie jest to zwykły ruch, a tylko okazjonalnie wjeżdża jakieś uprawnione auto). W kwietniu 2016 przeszliśmy ten szlak w czasie deszczu, chociaż bez wózka, ale jak na taką pogodę był on w bardzo dobrym stanie.

Natomiast pokonywanie tej drogi za pomocą wózka z małymi, plastikowymi kołami naszym zdaniem mija się z celem (choć tego nie próbowaliśmy).

Szacunkowy czas wejście z wózkiem na szczyt to ok. 1,5 godziny.

Na szczycie

Na szczycie czeka nas przede wszystkim piękny widok, a także zabytkowy kościół, schronisko oraz wielka antena radiowa upiększona napisem utrzymanym w PRL-owskiej retoryce. Ponadto jest tu miejsce na ognisko i duża polana, na której można rozłożyć koc, usiąść i nigdzie się nie śpieszyć.

Kościół na szczycie został obecnie pięknie wyremontowany, w niedziele i święta jest tu msza o 14, a w soboty i niedziele można go zwiedzać od 11 do 17. Do zwiedzania udostępnione są pozostałości poprzednich budowli w podziemiach, a także punkt widokowy na kościelnej wieży.

Informacje praktyczne

Przełęcz Tąpadła (z niej wyruszamy na szczyt) położona jest przy południowym stoku Ślęży. Znajduje się tam parking (jakiś czas temu rozbudowany), a także przystanek (z Wrocławia można tam dojechać np. autobusem 502).

Komentarze - forum

arundati (03-09-2012, 22:30)

nie polecam wyprawy z wózkiem nawet z dużymi kołami

Biszkopt (21-10-2012, 20:27)

Byliśmy w ten weekend z wózkiem z dużymi kołami. M A S A K R A. Wciągnęliśmy wózek na górę, ale dziecko spędziło cały czas w nosidełku, bo nie dało się jechać bez dziecka a co dopiero z dzieckiem! Piszę ku przestrodze dla tych, którzy, po przeczytaniu tego artykułu, mają zamiar popełnić ten sam błąd!

Piotr Surowiecki (21-10-2012, 20:42)

Osobiście wepchałem żółtym szlakiem wózek z dużymi dmuchanymi kołami dwukrotnie na górę, ostatni raz w październiku 2011 i jeszcze raz potwierdzam każde słowo, które napisałem w powyższym artykule. Jeśli ktoś oczekuje, że będzie gładko jak w galerii handlowej to się oczywiście zawiedzie, bo to są góry. Nie jest łatwo, ale bez przesady - dla ojca rodziny to nie powinna być masakra tylko intensywny wysiłek. Oczywiście może to też być kwestia wózka, ale my nie mieliśmy żadnego wypasu, tylko tani wózek za ok. 1 tys. zł z dmuchanymi kołami.

Piotr Surowiecki (21-10-2012, 21:01)

Jeszcze może dodam, że przez ten rok mogło coś się zmienić na szlaku, choć osobiście bardzo w to wątpię.

Johnny Tomala (08-06-2013, 21:45)

Nie jestem siłaczem, ale dałem radę wjechać z 1,5 rocznym dzieckiem (koła dmuchane)-1 h. Szlak zółty z Przełęczy Tąpadła podzieliłbym na 3 etapy: 1 etap) średnio-trudny - ubita droga + kamienie 2 etap) trudny - droga kamienista 3 etap) najłatwiejszy - najłagodniejszy. Zgadzam się z autorem, że "dla ojca rodziny to nie powinna być masakra tylko intensywny wysiłek" I trochę tych ojców pchających wózki z pociechami było na zółtym szlaku dzisiaj....

mila_ (19-08-2013, 0:18)

Byliśmy z wózkiem na pompowanych kołach i da radę wjechać. Jak ktoś chce iść na spacer to proponuję park miejski :)

beka (25-08-2013, 18:49)

skorzystaliśmy z Twojego artykułu i dzięki temu 11 miesięczny Kuba był dzisiaj pierwszy raz na Ślęży

Janusz (01-05-2014, 17:17)

2,5 miesięczny Grześ za sprawą powyższego artykułu zdobył swój pierwszy szczyt! Dziękuję autorowi w imieniu własnym, żony i ojczyzny :)

Piotr Surowiecki (01-05-2014, 17:36)

No to gratulujemy Grzesiowi i rodzicom :) 2,5-miesięczny na Ślęży - to robi wrażenie!

gosia (14-08-2014, 20:24)

niebieski szlak nie zaczyna się od przełęczy tąpadła ale od zamku górka

Zając (04-04-2015, 8:48)

Byłem i potwierdzam choć bylo ciezko. Wszystko przez dobre rady na onecie gdzie kazali mi sie mocno przygotowac na najgorsze warunki. Mialem wiec oprocz wozka 50 litrowy plecak z linami, uprzeza, czekanem, kaskiem, karimata, namiotem, stuptutami, kuchenka, zywnoscia liofilizowana, 5 litrowa butelka z woda, itp dlugo by wymieniac. Wozek przypinalem na zmiane do drzew na wypadek stromego podejscia. Jak sie okazalo na szczycie to Sleza bardziej pagórek niz Karakorum.

Anka z Sienkiewicza (12-04-2015, 10:34)

Potwierdzam, żółty szlak z przełęczy Tąpadła, nawet drobna kobieta da radę wjechać wózkiem z dzieckiem na Ślężę(zajmuje to około godziny), tam można odpocząć i z powrotem.

Krzysiek (13-04-2015, 13:13)

No to jeszcze jedno potwierdzenie, że da się wjechać z wózkiem. Co prawda mieliśmy taką przyczepkę rowerową z doczepianym przednim kołem (3 kołowiec), więc łatwiejszą do pchania niż zwykły wózek, ale i dla kogoś kto nie siedzi przed komputerem całymi dniami jest to spokojnie do przejścia w 1,5-2 godziny (w górę) spokojnym tempem. 4 miesięczny synek zaliczył pierwszą górę (dobry start na atak na koronę gór polskich ;))

Izabela (15-04-2015, 13:31)

żaden wyczyn, jestem malutką kobietką 155 cm i 45 kilo a sama dałam radę (bo wyjazd był we 3 mamy z 3 wózkami, dzieci 12-18 miesięcy) wjechać bez żadnego problemu. Dziewczyny również. Nawet nie zauważyłyśmy gadając, że jesteśmy już na szczycie. Zajęło to nam równo 55 minut z parkingu na dole do schroniska. Więc jak Wam mężowie wymyślają, że się nie da to dajcie im do przeczytania mój wpis, żeby im było głupio i żeby nie narzekali jak jakieś leszcze.

Michał W. (10-05-2015, 13:53)

Polecam wejście z wózkiem. Tak jak wspominali poprzednicy - koniecznie duże,dmuchane koła i wyprawa na prawdę ciekawa. Chociaż dzisiaj zauważyłem panią z wózkiem spacerowym w półowie drogi. Na szczęście nie było słychać przekleństw ale gdyby pani mogła, to pewnie by poprzeklinała troszkę. Żołty szlak od Przełęczy (parking) na szczyt spokojnym krokiem w 60 min. Jest to spory wysiłek, nawet dla mężczyzny, ale chyba właśnie po to jeździmy w góry.

Zaraza (21-03-2016, 21:02)

Dziś zdobyliśmy Ślęże z 3miesięcznym Jankiem w wózku. Od połowy połowy podejścia śnieg. Da się :)

wikwei (07-06-2016, 8:45)

Szczyt zdobyty wczoraj. W tygodniu jest na tym szlaku więcej aut niż turystów. Nasza wyprawa była kilka razy przekładana ale w końcu się udało. Wejście bez problemowe, miejscami podłoże jak w parku miejskim choć zdarzają się też kamyki. Już na początku złapaliśmy "kapcia" w przednim kole, a na plecach miałem jeszcze jednego małego turystę, mimo to nie było kłopotów z wejściem na górę. Czas 1:45 z przerwą w połowie trasy. Polecam każdemu i dziękuję za ten wpis autorowi. Proszę o następne opisy wycieczek. Pozdrawiam

www.psur.pl (07-06-2016, 16:52)

@wikwei Dziękujemy za komentarz i gratulujemy!

Kasiek (12-06-2016, 17:16)

Byliśmy w ten weekend. Trasa jak najbardziej dla wózka z dużymi kołami. Ale jeżeli rodzice nie chodzą po górach to niech sobie w ogóle odpuszczą. Trasa nie była zła, ale zmęczenie było. Nam wejście w górę zajęło 50 min. Z czego mały 10 (mc-y) spał 40 min (kamienie mu nie przeszkadzały). Strona dodana do ulubionych. Na przyszłość będziemy tu częściej zaglądać szukając pomysłów na dalsze wyprawy :)

Matt90 (07-08-2016, 21:25)

No to jako kolejny potwierdzam że można tam wjechać bez problemu wózkiem. Myśmy dzisiaj byli z naszą 3 miesięczna pociechą i była całkiem przyjemnie. Były momenty gdzie było stromo i trochę ciężej z wózkiem było ale do przejścia. Nam to zajęło godzinę. A co do tego co Kasiek napisał/-a to był to mój pierwszy wypad w góry od dzieciństwa i jakoś dałem radę. Polecam wszystkim.

wojto (16-10-2016, 10:27)

Do chodzenia po górach z małymi dziećmi służą nosidełka turystyczne a nie wózki. Na Ślężę można wjechać z wózkiem np. typu Phill&Teds pytanie tylko po co, skoro jest to żmudna, długa i nieprzyjemna dla ojca wędrówka. Jazda wózkiem po górskich szlakach jest tożsama z chodzeniem po górach w szpilkach - jest to nieodpowiedni sprzęt.

www.psur.pl (16-10-2016, 11:40)

@wojto 3-miesięcznego malucha do nosidełka nie wsadzisz. Wózek ma pewne zalety, których nie ma nosidełko i w niektórych sytuacjach może być lepszym rozwiązaniem.

Mateo (09-02-2017, 17:10)

A zima z dziecmi 5 i 7 lat spokojnie wejdzie sie na szczyt? Nie bylem nigdy w gorach a mam ochote zobaczyc gory zima, wiec mysle zaczac od czegos łagodnego.

www.psur.pl (11-02-2017, 6:07)

@Mateo No to tylko kwestia tego czy śnieg nie jest wyślizgany, ale chyba da radę. W każdym razie nawet jeśli będzie kłopot to warto chociaż spróbować, jak nie da rady pod górę to można ewentualnie pójść na spacer po płaskim od Przełęczy Tąpadła w lewą stronę (niebieski szlak).

madam (03-04-2017, 14:42)

My też w godzinkę pyknęliśmy trasę z 10miesięcznym synem, ale mimo nie trudnej wycieczki i 14" pompowanych kół w wózku myślę, że był to pierwszy i ostatni wypad bez nosidełka. Tata wysportowany, więc nie o problem w pchaniu wózka chodzi, raczej o "trzęsawkę" zafundowaną dzieciakowi. Nie wyobrażam sobie 2,5mc malucha w takiej akcji! A takie maleństwa MOŻNA wsadzić w chustę lub nosidełko typu Tula. Pozdrawiamy!







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 6535034