Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz z nich zrezygnować poprzez odpowiednie ustawienia swojej przeglądarki (więcej). Zamknij
psur.pl - Wycieczki po Polsce
strona główna > artykuły > Stawy Milickie, wąskotorówka i zamek

Stawy Milickie, wąskotorówka i zamek

Oto propozycja urozmaiconej wycieczki po krainie Stawów Milickich: zobaczymy nie tylko owe stawy, ale i kolejkę wąskotorową oraz ruiny zamku.

Piotr Surowiecki | opublikowany: 28-11-2012, 21:44 | aktualizowany: 28-03-2015, 9:43

Jeden ze stawówHistoria Stawów Milickich

Początków niezwykłej krainy Stawów Milickich należy szukać w działalności człowieka. W XII wieku na Dolny Śląsk przybyli cystersi. Byli to zakonnicy, którzy dużą część czasu poświęcali na prace rolnicze. To oni założyli pierwsze stawy w Dolinie Baryczy, oni również sprowadzili do Polski karpie, które w tych stawach hodowali. Tamte czasy bardzo sprzyjały rozwojowi rybołówstwa, gdyż pościło się znacznie częściej niż tylko w piątki. Liczba dni bezmięsnych w niektórych okresach sięgała nawet 192 w ciągu roku (źródło)!

Stawy Milickie rozwijały się zatem w kolejnych wiekach, dając ludziom pokarm, a przyrodzie schronienie. Obecnie jednak maleje ich znaczenie gospodarcze, są natomiast rajem dla ptactwa i obszarem atrakcyjnym turystycznie.

Propozycja wycieczki

Proponujemy odwiedzić w jeden dzień kilka ciekawych miejsc w krainie Stawów Milickich. Do każdego z tych miejsc dojedziemy samochodem; zaznaczyliśmy je na mapce w prawym górnym rogu strony. Jako początek wycieczki przyjęliśmy Trzebnicę: z niej wyjedziemy i do niej wrócimy (Trzebnica leży po drodze z Wrocławia do Doliny Baryczy).

Sułów Milicki - tablica na stacjiPrzystanek 1: Sułów (las i wąskotorówka)

Z Trzebnicy wyjeżdżamy na północ przez Szczytkowice i Gruszeczkę do Sułowa. Zatrzymujemy się na samym początku Sułowa, na parkingu po lewej stronie drogi przy stojącym wagonie kolejki wąskotorowej. Cóż to za miejsce?

Pod koniec XIX wieku między Żmigrodem a Miliczem utworzono linię kolejki wąskotorowej (tzw. Żmigrodzko-Milicka Kolej Powiatowa). Pociągi jeździły po niej ze średnią prędkością ok. 24 km/h i choć dzisiaj nie rzuca ona na kolana, to wówczas wystarczyła by linia odniosła sukces. Wkrótce przedłużono tory z Milicza do Sulmierzyc, a także zbudowano linię wąskotorową z Wrocławia do Trzebnicy i Prusic (tzw. Wrocławska Kolej Dojazdowa).

Z biegiem lat wolną wąskotorówkę wypierały autobusy i normalnotorowe pociągi. W 1967 roku zlikwidowano połączenie między Wrocławiem a Trzebnicą, a w 1991 odbył się ostatni kurs w okolicach Milicza. Tory rozebrano. Podejmowano potem wysiłki, aby kolejkę reaktywować i wygląda na to, że w końcu się udało. Prawdopodobnie w kwietniu 2013 roku kolejka ruszy po 3-kilometrowej trasie w okolicach Krośnic i Wierzchowic. Nie jest to jednak historyczna trasa, tory zostały zbudowane w zupełnie nowym miejscu (więcej o reaktywacji).

Wagon kolejki wąskotorowejTymczasem z inicjatywy władz samorządowych utworzono ścieżkę rowerową, która wiedzie śladami dawnych torów. W miejscach niegdysiejszych stacji utworzono przystanki, które gromadzą pamiątki po wąskotorówce, a także są dobrymi miejscami na odpoczynek.

Znajdujemy się właśnie w takim miejscu, obok dawnej stacji Sułów Milicki. Jest tutaj zabytkowy wagon, parking, ławki i stoły oraz oświetlenie (po zmroku). Miejsce to jest dobrą bazą wypadową na spacer po lesie, który rozciąga się na południe od parkingu. Z kolei kilkadziesiąt metrów na północ jest stary budynek stacji Sułów Milicki, obecnie dom mieszkalny.

Aby dowiedzieć się więcej można skorzystać z przewodnika audio. Wystarczy zadzwonić pod numer 71 715 66 66 i - gdy zostaniemy poproszeni - wpisać kod miejsca. Wówczas usłyszymy jak przewodnik w barwny sposób opowiada nam o tym właśnie miejscu. Dla Sułowa Milickiego kod miejsca to 3101. Naszym zdaniem ta inicjatywa powiatu milickiego to strzał w dziesiątkę, szkoda tylko, że rzadko działa (próbowaliśmy w trzy różne dni, w dwa z nich system miał awarię).

W samym Sułowie jest jeszcze kilka atrakcji, m.in. zabytkowe kościoły (budownictwo szachulcowe) oraz szczątki średniowiecznego zamku.

Jeden ze stawów koło Rudy SułowskiejPrzystanek 2: Ruda Sułowska (stawy, mnóstwo stawów!)

Z Sułowa udajemy się na północny-zachód do odległej o kilka kilometrów Rudy Sułowskiej. Ta wieś niemal z każdej strony otoczona jest rozległymi stawami, a między chatami znajduje się wiele bocianich gniazd, ponoć najwięcej w okolicy.

W Rudzie Sułowskiej działa sympatyczne komercyjne łowisko, jednak my szczególnie chcielibyśmy zwrócić uwagę na inne miejsce: stawy na południe od wsi. Samochód proponujemy zaparkować przy nietypowej atrakcji turystycznej - dybach z jakże wymownym napisem "Ruda Sułowska - chcę tu zostać" (zaznaczone na mapce powyżej). Dyby działają, można się w nie zakuć.

Dyby w Rudzie SułowskiejZ tego miejsca można udać się na niezwykle malowniczy spacer po groblach między stawami. Widoki są przepiękne, turystów niewielu, dużo zaś ptaków i jeszcze więcej żab. Wytyczono tu szlaki rowerowe oraz ścieżkę dydaktyczną (zobacz plan i szczegółowy opis ścieżki). Nawierzchnia zadowoli nawet rodziców z wózkiem dziecięcym.

Niestety, nie na każdą groblę można wejść, gdyż łatwo natknąć się na tabliczkę "Obręb hodowlany. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony". Zabawne jest, że czasem towarzyszy ona oznakowaniu ścieżki dydaktycznej i szlaku rowerowego, co oczywiście się wyklucza. Z tego co pamiętamy to kilka lat temu tych zakazów było mniej. Niemniej jednak warto spędzić tu dłuższą chwilę, bo Ruda Sułowska i okolice to kwintesencja krainy Stawów Milickich.

Przystanek 3: ruiny zamku w Miliczu

Kolejny przystanek na trasie naszej wycieczki to ruiny zamku w Miliczu. Podziwianie ich można połączyć ze spacerem po parku, w którym owe ruiny się znajdują. Szczegółowe informacje oraz zdjęcia w osobnym artykule "Zamek w Miliczu".

Stacja Milicz WąskotorowyPrzystanek 4: dawna stacja Milicz Wąskotorowy

To kolejna stacja z linii wąskotorowej, którą opisaliśmy powyżej (patrz: Przystanek 1). Na ustawionym fragmencie torów znajdują się trzy wagony pasażerskie (charakterystyczne dla wąskotorówek rumuńskie wagony; wyprodukowane w latach 80-tych) i lokomotywa spalinowa (polskiej produkcji - z Chrzanowa). Są także zadaszone wiaty turystyczne, grill, a nawet toaleta.

Kod stacji Milicz Wąskotorowy do mobilnego przewodnika: 3106.

Przystanek 5: dawna stacja Milicz Zamek
Milicz Zamek - dawna stacja
Stacja znajduje się przy wjeździe do Milicza drogą krajową nr 15 od strony Trzebnicy. Nie sposób jej przeoczyć, gdyż wagony od razu rzucają się w oczy. Wagonów tych jest sporo: osobowy z napędem (motorowy, ciągnął skład), zwykły osobowy oraz bagażowy. Obok stoi niewielka lokomotywa z wagonikiem (być może z jakiejś kopalni), a ponieważ jest otwarta, to stanowi wielką atrakcję dla dzieci.

Oprócz tego są tu jeszcze inne atrakcje, z których największą - naszym zdaniem - jest wielkie akwarium, w którym pływają ryby zamieszkujące Stawy Milickie. Jest ich dużo, można je oglądać z bliska, chociaż naszym zdaniem akwarium jest trochę za wysoko, szczególnie dla dzieci.
Akwarium z rybami
Oprócz tego są tu sprzęty do zabawy, siłownia na powietrzu, mała rzeczka, kryta wiata z ławkami i stołami, a także mała ciekawostka - zestaw do samodzielnej naprawy roweru.
Klucze na sznurku do naprawy roweru
Po drugiej stronie ulicy znajduje się Park Jordanowski, a w nim bardzo duży plac zabaw.

Kod stacji Milicz Zamek do mobilnego przewodnika: 3105.

Poniżej filmik przedstawiający stację Milicz Zamek:



Od tego miejsca łatwo już wrócić do Trzebnicy drogą krajową nr 15. Na długim odcinku wiedzie ona przez rozległe lasy, jest więc okazja by się zatrzymać i skorzystać z bogactwa leśnej przyrody.

Z dzieckiem

Proponowana przez nas wycieczka jest przeznaczona dla zmotoryzowanych, nie trzeba dużo chodzić (choć można), a we wszystkich opisywanych miejscach można spokojnie dać sobie radę z wózkiem. Dla dzieci w wieku ok. 1-2 lata, które już chcą się ruszać, a jeszcze niewiele rozumieją, zaletą jest to, że na wszystkich proponowanych przystankach jest sporo przestrzeni do pobiegania. Nie ma tu nic do zniszczenia przez najmłodszych, więc nie trzeba się stresować jak w muzeum.

Mała lokomotywa i wagonikZe względu na swoją różnorodność wycieczka jest naszym zdaniem bardzo atrakcyjna dla dzieci od 2-3 lat wzwyż. Z pewnością zainteresuje je kolejka wąskotorowa. Najciekawszy jest oczywiście mały tabor na stacji Milicz Zamek, do którego można wchodzić. Pozostałe wagony i lokomotywy są zamknięte, ale i tak jest wciągająco, np. z wagonów wystają kable i przyłącza, więc można je ze sobą podłączać.

Druga duża ciekawostka to łatwe do zobaczenia zwięrzeta: mnóstwo żab przy ścieżce dydaktycznej w Rudzie Sułowskiej, które aż się pchają w ręce oraz wspomniane akwarium na stacji Milicz Zamek z licznymi okazami ryb

Z innych atrakcji jest też np. zamek, który jednak wymaga trochę inwencji od rodziców, aby zaciekawić dzieci.

Podsumowanie

Proponowane przez nas przystanki to tylko fragment ciekawej krainy Stawów Milickich. Fragment ten pokazuje jednak całkiem sporo: od przyrody przez dziedzictwo minionych wieków (stawy i zamek) aż po historię najnowszą (wąskotorówka przestała jeździć w tej okolicy w 1991 roku). Największy niedosyt to zakazy wstępu: na wiele grobli wśród stawów koło Rudy Sułowskiej, do środka ruin zamku w Miliczu oraz do wystawionego taboru kolejki wąskotorowej.

Wycieczka ta jest dobra również na chłodniejszą pogodę, gdyż jeśli się nie chce, to nie trzeba dużo chodzić, a i tak można wiele zobaczyć. Na byłych stacjach kolejki nie przestraszy nas również krótki dzień: są one dobrze oświetlone.

Komentarze - forum

Marzena (28-12-2015, 12:12)

Po wycieczce polecam restaurację Gospoda8ryb. Oprócz restauracji jest tam plac zabaw, niestety troszkę oddalony od restauracji - a liczyliśmy, że my spokojnie zjemy, a dzieci poszaleją. Jest również Safari i ścieżka edukacyjna. My niestety pojechaliśmy w upał, więc siedzenie na zewnątrz nie było przyjemnością, ale w typowo letni dzień, z pewnością jest to fantastyczne :)







Więcej w naszym serwisie

Copyright (c) Piotr Surowiecki | O nas i kontakt | Regulamin i polityka prywatności | odsłon od XI 2009: 5174700